czwartek, 10 maja 2012

Rozdział 6


Kiedy my boy już wyszedł z łazienki zamknęłam laptopa i weszłam do Niego pod kołdrę. Jescze długo rozmawialismy i oglądaliśmy filmy.
Kiedy zrobiłam się śpiąca wtuliłam się w jego nagi tors i zasnęłam w jego objeciach.

********************

Minął już miesiąc. Nadal jestem z Hazzą, ale rzadziej się przez ten czas widywaliśmy no
bo miał koncerty, spotkania z fanami i wyjezdżał dość często.
Ja mam jeszcze wakacje, a już dziś wracają chłopaki. Razem z Adele nie możemy się
doczekać kiedy oni wrócą. W czasie kiedy ich nie było nabyłyśmy tez
innych znajomych. No i poszłyśmy do pracy. Nie to, że musimy, ale to już tak z nudów.
Pracowałyśmy w Milk Shake City. Na szczęście na zmienie byłam razem z przyjaciółką.
właśnie dochodziła 15 i nasza zmiana się kończyła, więc starałyśmy się wszystko szybko
ogarnąć, żeby zdążyć na powrót chłopców.
- KAT!!!!! czy mogłabyś zagęszczać ruchy?! - wydzierała się Ad kiedy tylko się ociągałam.
- No staram się jak mogę, ale zaraz ręce mi odpadnął - już nie wytrzymywałam. Ludzie nie
 potrafią pić i jesć tak, żeby nie nabrudzić.
- Dobra ja to zrobię, a Ty przelicz pieniądze w kasie. - więc poszłam zrobic tak jak mówiła.
W końcu piętnasta! Mogłyśmy spokojnie wyjść z pracy, bo na szczęście dziś nie spóźnili
się nasi zmiennicy. Chłopcy obiecali że po powrocie wpadną do nas od razu.
Pisząc chłopcy mam na myśli Malika i Stylesa. Weszłyśmy do domu, ogarnęłyśmy jeszcze dom
 z jakichś małych brudów i poszłyśmy się ogarnąć po pracy.
Nie wiem kiedy, ale nagle ktoś złapał mnie od tyłu i zaniusł na łóżko zasłaniając oczy.
- I tak wiem, że to Ty! - prubowałam oderwać rękę Loczka od swojej twarzy, ale na marne. Jak zwykle na nie miałam przy Nim szans.
- A skąd ta pewność? - zamruczał mi do ucha. W końcu zdjął rękę z moich paczałek, a ja
mogłam ujrzeć e moje piękne dołeczki w polikach.
- Bo swoich wybranków się nie zapomina. - złapałam go za loczki i przyciągnęła do siebie,
 żeby dać mu namiętnego i spragnionego od miesiąca całusa.
- Brakowało mi tego - powiedział przez pocałunek Harry. Tak wiem strasznie wam słodze,
ale cóż mam poradzić? Tak właśnie zachowuje się człowiek zakochany.
Nagle sam zaczyna się zachowywać jak te "sweetaśne" pary z parków czy coś.. Dobra wracając
do mojego chłopaka. Nie widziałam się z Nim przez miesiac,
więc co innego mogłam zrobić? no tak... On wie co innego. Poczułam jak jego ręka wędruje pod moją bluzkę..
- Nie teraz... - odepchnęłam go lekko i spojrzałam w te głęboki, hipnotyzujące zielone oczy.
- No ale... Przez miesiąc mnie nie było! - zrobił mine kotka ze shreka.
- Powiedziałam nie teraz, a nie że nie dziś - całus - poczekaj do wieczora, bo dziś śpisz u mnie - zawadiaski szczerz. Zepchnęłam go z siebie tak, żeby położył się obok i wstała.
- Pewnie jesteś głodny... idę zrbić jakiś obiad. Kiedy zeszłam na dół w kuchni znalazłam
migdalących się, aż do przesady Malika i Adele.
- Ej no może nie w kuchni... Tu się je! Idźcie z tym do sypialni - skarcili mnie
wzrokiem i pokierowali się na górę, a ja zabrałam się do przygotowania spaghetti.
- Koteeki... Co Ty dziś wszystkich tak demoralizujesz? hmm? - objał mnie od tyłu, co nie
było dobrym pomysłem, bo o omało co nie rozlałam goracego sosu.
- Ej! Uważaj! Chcesz, żebym siebie i Ciebie poparzyła? - odstawiłam garnek z sosem i
poszłam po talerze. Przelotnie pocałowałam naburmuszonego Loczka i wzięłam się za nakładanie posiłku.
Ten już się rozchmurzył i poszedł do salonu. Nałożyłam makaron i sos na dwa talerze i
zaniosłam do salonu. Kolejna fala słodkości : zaczeliśmy jeść jak te pieski z filmu "Zakochany kundel".
Mimo, że jestem z tym niesamowitym człowiekiem już miesiąc nadal pobudzająco działa na
mnie każdy jego dotyk, pocałunek, a nawet spojrzenie.
Polecam wam. Ale nie z Hazzą. Tymczasowo jest zajęty, ale mam nadzieję, że to potrwa
naprawdę długo. A może i pobierzemy się? Nie dobra, koniec takich myśli.
Nie napalaj się za wcześnie. Później jak zwykle będziesz czegoś żałować. Wracając..
Zamiast jeść zajeliśmy się sobą... Lecz przeszkodził na Horan, który ni stąd ni z owąd
wparował do mnie do domu.
- ooo! Macie jedzenie! - i dorwał się do jednego z tależy.
- No tak... możesz sobie zjesc... Wcale tego nie jadłam - powiedziałam karcąc wzrokiem blondyna
- Zjesz ze mną - Hazza wziął na wideles owinął makaron i podał do ust. Zjadłam to a
Horan tylko się zaczerwienił i wcinał dalej.
- A gdzie reszta? - wtałam i poszłam po sok do lodówki.
- Liam z Danielle, a Lou z Elką - Niall mówiący z pełną buzią wygląda naprawde uroczy.
No to szybka akcja. Telefon - aparat - zdjęcie - twitter.
Taaaak. To jest to. Co my będziemy robili z Niallem? Wiem.. Normalnie jakaś dziewczyna..
Nie nie jakaś dziewczyna. Jakaś fanka nawet zabiłaby, żeby być na moim miejscu a ja
zastanawiam się jak pozbyć się Horana.
- A nie znajdziesz sobie sam zajęcia? - Jakby Harry czytał mi w myślach. W sumie jeszcze tego nie rozważałam...
- Nie.. Znaczy wpadłem tylko coś zjeść, bo umówiłem się z... Stevem.. Na piwo.. -
tłumaczył się blondyn. Coś kręcił, ale dziś wyjątkowo dam mu spokój.
- No dobra, skoro tak
- To ja lece.. to... cześć - pożegnał się i pośpiesznie wyszedł. Spojrzałam się z Loczka,
 a On na mnie i momentalnie wybuchliśmy śmiechem.
- To co robimy księżniczko? - trik brwiami.
- Nie słońce, jeszcze nie. Ja proponuje basen - szczerz. No ale nie!
Wtem mój ukochany wziął mnie na ręce, wybiegł przed dom i wskoczył ze mna do basenu.
- Nie całkiem o to mi chodziło! - mówiłam na tym samym wdechu jak zanim znalazłam się w wodzie.
- No chciałaś basen... - podpłynął do mnie - .. to masz basen. - zdjął mi bluzkę.
Ja nie pozostałam mu dłużna i postąpiłam tak samo. No więc ja pozostałm w staniki i oboje podobnie.. w dolnej części garderoby.
Na szczęście było ciepło. Zaczeliśmy pływać, chlapać się i takie tam to co robi się w basenie.
No i oczywiście zaliczyliśmy pocałunek pod wodą. Jak na parę przystało.
- Idziemy na górę? - w końcu padło z moich ust to pytanie. Mr Curly zareagował natychmiastowo.
Wziął mnie na rece, wyszedł z basenu i zaniósł do sypialni. Zanosiło się na to, że całą noc będziemy sami.
Wbrew pozorom to mój pierwszy raz. Obiecałam mu przed wyjazdem, ze jak wróci to.. No sami wiecie.
A ten seksomaniak nie dał mi się nawet wysuszyć tylko od razu do łóżka. Ale ja też tego chciałam.
Zawisł nade mną i zaczął łapczywie i namiętnie całować. Zaczął od ust. Póżniej powędrował za ucho, wdłuż szyji, dekolt i brzuch.
Kiedy już tam dotarł rozpiął mi spodnie i zdjął je. Następnie zrobił to samo ze swoimi.
Przycisnął mnie swoim ciałem. Znów całował namiętnie moje usta, przygryzał wargi.
Oboje to czuliśmy. Pragneliśmy siebie nawzajem. Przesunął mi delikatnie po ramionach tak, aby ramiączka stanika delikatnie z nich opadły.
Przeszedł mnie dreszcz. Uniusł lekko i odpiał stanik. Miał już wprawę, więc poszło szybko. Jego dłonie penetrowały całe moje ciało.
Moje zaś spoczywały w burzy jego gęstych loczków przyciskając go tylko mocniej do siebie, aby nie było najmniejszej szczeliny.
Ogrzewał mnie swoim ciałem. Pozbył się bielizny więc zrobiłam to samo. A później już każdy wie jak to powinno działać, więc nie będę
się zagłębiać w szczegóły, ponieważ reszta to tylko +18. Ale musze powiedzieć, że to była długa i upojna noc. Spałam jak zabita wtulona w mojego chłopaka.


__________________________________________
No więc jest szósty specjalnie dla Malikowej () xx Czekałaś na to ;p Z góry przepraszam za błędy i baaaaaardzo dziękuje za 3 komentarze. Niby to niewiele ale nie macie pojęcia jak bardzo japka mi się cieszyła! Byłam wtedy w sklepie więc same wiecie jak to musiało wyglądać!

Jeszcze jedna sprawa. Jeśli ktoś chce być dalej informowany o rozdziałach to napiszcie w komentarzu albo na tt  . Z góry dziękuje i miłego dnia!
Pozdrowienia Kate xx

4 komentarze:

  1. noo na to czekalaam i nareszcie mam ^^
    wrrr seksiakiii :D <3 hahaha
    aaa i dziekujee za dedykejszyn ,czuje sie wyróżniona :D
    love<3
    karolek x

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na kolejny <3 Jest zajebisty ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. TY TY TY TY TY ZROBIŁAM SPAM A TERAZ JUŻ TERAZ CHCĘ NASTĘPNY ROZDZIAŁ KATE NATYCHMIAST!!!!!!!!!!! :D KOCHAM CIĘ DEBILU! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. 48 yrs old Senior Editor Courtnay Ashburne, hailing from Schomberg enjoys watching movies like Parasite and Wood carving. Took a trip to Teide National Park and drives a Maserati Tipo 61. Idz do tej stronie

    OdpowiedzUsuń